|
|
.....

|
|
PODRÓBKI
BRYTYJCZYKÓW
|
|
(i
nie tylko)
|
Bogusława
Czarnecka Wszelkie
prawa zastrzeżone.
Artykuł jest własnością HODOWLI.MUEZZI
(C) |
CZYLI
KOCIE KUNDELKI
|

|
Od
pewnego czasu kot rasowy stał się bardzo poszukiwanym zwierzęciem trzymanym
w naszych mieszkaniach. Cichy, nie szczeka całymi dniami jak nas nie
ma w domu, nie trzeba wyprowadzać go na "siusiu"... Jednym
słowem wspaniały, bezproblemowy przyjaciel, z posiadania którego są
same pozytywy.
Po
podjętej w rodzinie decyzji, że zostanie zakupiony kot rasowy, rozpoczyna
się przeglądanie książek i albumów w celu wyszukania rasy, którego przedstawiciel
zadowoli wszyskich domowników. W trakcie czytania opisów ras kocich
zwraca się szczególną uwagę na charakter kotów, ich temperament a szczególnie
na wygląd. Potem następuje finał, czyli zakup kociaka.
I
tu zaczynają się dla niektórych problemy. Często jest to bariera finansowa,
bowiem koty rasowe, tak zresztą jak i psy i wszystko inne co kupujemy,
kosztują. Jedne kosztują dużo, inne mniej, a jeszcze inne można dostać
za "pół ceny".
Te koty, rzekomo rasowe "za pół ceny" , najczęściej kupuje
się na giełdach.
Ceny
brytyjczyków w Polsce kształtują się od ok. 1500 zł za dość dobrego
kociaka i powyżej. Zależy to od doskonałości kociaków, linii genetycznej
jaką prowadzi hodowca i wielu innych czynników. Jeżeli kociak jest tani
i jest bez rodowodu to jest to.najczęściej
"podróbka", to znaczy mieszaniec, który dla nabywcy nie znającego
się na kotach tej rasy wygląda, jak mu sie wydaje, na brytyjczyka. Takie
"koty brytyjskie" otrzymuje się ze skojarzenia np. niebieskiego
egzotyka i kota rosyjskiego niebieskiego, syjama z niebieskimi znaczeniami,
lub z kota brytyjskiego i rosyjskiego niebieskiego itd... Małe kociaki
"wychodzą" jak śliczne brytyjczyki wg opinii handlarza i łatwowierni
nabywcy bardzo często dają się nabrać. Znawcy tej rasy od razu widzą,
że jest to koci kundelek.
Handlarz lub inna osoba sprzedająca takie "brytyjczyki" tłumaczy,
że kotka nie była wystawiana, że właśnie skończyła się licencja kotce,
że jest to ostatni z miotu kociak albo, że był to o jeden miot za dużo
w roku lub kocur był za młody i nie miał licencji itd. i dlatego sprzedający
nie otrzymał rodowodów dla kociąt. Tłumaczenia handlarza, dlaczego nie
ma rodowodów dla kociąt są szalenie dla nabywcy przekonywujące. Urok
małego, niebieskiego kotka i chęć natychmiastowego posiadania go najczęściej
odsuwa wszelkie wątpliwości na drugi plan, tym bardziej, że cena tego
" rasowego kotka" nie jest wygórowana. Nawet niekorzystne
porównanie kociaka ze zdjęciam kociaka z przyniesionej ksiązki czy
|
albumu
nie ma w takim momencie żadnego znaczenia.
Obecnie
jest masa handlarzy, pseudohodowców lub po prostu producentów
"bardzo rasowych kotów bez rodowodu po bardzo utytułowanych
rodzicach po matce z rodowodem i po ojcu z rodowodem"..
Niebieskie, krótkie futerko i dłuższa mordka jeszcze nie
świadczą, że kotek jest rasy brytyjski krótkowłosy. A za parę
miesięcy, jak nabywca pokocha takiego kotka, to cóż takiemu naciągaczowi
kto zrobi?! Odpowiedź zawsze jest jedna. Przecież kot był bez
rodowodu, za pół ceny! A czego można było oczekiwać od takiego
taniego kociaka "brytyjskiego"?! Przecież prawdziwe
brytyjczyki kosztują przynajmniej dwa razy więcej!.
Niestety,
często o takich incydenatach słyszę na wystawach czy pokazach
kotów rasowych, gdzie wystawiam swoje brytyjczyki. Konfronatacja
z rzeczywistością dla właściciela rzekomego brytyjczyka jest szokująca!
|
|
Sprawa
"podróbek kocich" dotyczy wiele ras kocich a nie tylko brytyjczyków.
Np. kociak ze skojarzenia persa z maine coon'em sprzedawany jest jako
kot syberyjski bo właśnie takiej rasy kociaka nabywca szuka, a kociak,
którego sprzedawca właśnie oferuje przypomina tę rasę. W innym porzypadku
ten sam kociak będzie np. trochę gorszym maine coon'em lub persem z
dłuższym noskiem, bo nie wszystkie koty są przecież wystawowe itd.
|
Należy
pamiętać, że nie tylko wygląd zewnętrzy świadczy o rasie kota
/fenotyp/. Jest jeszcze charakter kota i jego cechy genetyczne
/genotyp/. Przy celowych lub niekontorlowanych kryciach kotów
różnych ras wyzwolić się może u takiego kotka kundelka duża agresja.
Grozi to również przy kryciach z kotami domowymi, popularnie nazywanymi
dachowcami, które obecnie bardzo często niosą gen kotów rasowych.
Bierze się to stąd, że dokonywane są często krycia kotek dachowych,
rzekomo dla ich zdrowia, różnymi kocurami rasowymi dostępnymi
u znajomej czy sąsiadki albo u hodowcy łakomego na każdy choćby
najmniejszy grosz otrzymany od zachwyconej właścicielki krytej
kotki dachowej. Nie dziwmy się więc, jeżeli kupiony np. na giełdzie
"kotek brytyjski bez rodowodu za pół ceny!!" nagle zacznie
wspinać się po firance na karnisz lub objawi agresję w okresie
dojrzewania. Nie oczekujmy od niego, że nagle dostanie wspaniałej
głowy i olbrzymich pucków a zielonkawe oczy w cudowany sposób
zmienią się w bursztynowe.
|
|
OGŁOSZENIE!
Młody
rasowy pers, cudowny charakter... Ojciec ma rodowód, matka
ma rodowód ale kociaczek nie ma rodowodu bo był ostatni
z miotu... Pilnie
sprzedam! TANIO!
tel. (0-48-311) 226 707 4312
|
 |
|
Ta
piękna, okrągła głowa i szerokie policzki od razu powinny być widoczne
u małego kotka brytyjskiego. A więc ani za rok, dwa lub nawet trzy nie
zmieni się na lepsze głowa naszego pupila. Nie doczekamy się nigdy u naszego
ukochanego kociego kundelku charakterystycznych cech kota brytyjskiego,
co wcale nie wyklucza, że nasz ukochany "brytyjczyk" może być
najwspanialszym kocim kundelkiem na świecie... ale brytyjczykiem to on
nigdy nie będzie, a tym bardziej kotem rasowym.
A
więc, jeżeli faktycznie chcemy mieć prawdziwego kota rasowego zastanówmy
się najpierw czy kupując na giełdzie kota "rasowego bez rodowodu",
pochodzącego z niewiadomego źródła i z często kaleką psychiką nie zrobimy
błędu nie do naprawienia. Bowiem nie ma czegoś takiego jak KOT RASOWY
BEZ RODOWODU. Każdy kot bez
rodowodu jest niestety kocim kundelkiem i z tego musimy sobie zdać sprawę
przed zakupem naprawdę rasowego kociaka .
|
|
 |
GEC
Kliford Wonder
|
|
|
|
|